Alveo? Dlaczego tak?
Czy wiesz dlaczego piję Alveo? Nawet się nie domyślasz co mnie do tego preparatu przekonało w ciągu 5 minut. Otóż po kolei…
To był jeden rysunek na małej tablicy. Leszek narysował w przekroju jelito cienkie i w dużym uproszczeniu kosmki jelitowe. A to wszystko miało być zobrazowaniem zatoksynienia naszego przewodu pokarmowego, jego zaklejenia odpadami i toksynami. Przez to zaklejenie kamieniem kałowym wchłanialność jest bardzo niewielka około 40%, a czasami nawet tylko 10%
I otóż dużo jedząc jesteśmy niedożywieni, bo nie ma odpowiedniej wchłanialności witamin, minerałów i pierwiastków śladowych oraz makro i mikro elementów.
Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ będąc kiedyś u irydologa usłyszałem, że mam takie zanieczyszczenia w dość dużej ilości.
Na pytanie – Co mogę z tym zrobić? usłyszałem. -Najlepsza jest głodówka.
I oto teraz znalazłem metodę prostszą i skuteczniejszą. Miarka Alveo rano i po kłopocie. Pozytywne efekty kuracji przyszły bardzo szybko. Co za ulga
Komentarze
Skomentujesz?


















